Poznaj to coś   Kwiecień 4th, 2011

Dzisiaj chcę się z tobą podzielić jednym ze swoich odkryć. Wygląda ono na pierwszy rzut oka niepozornie ale nie daj się zwieść…

Najpierw wprowadzę cię w klimat działań, które prowadzą do rzeczy pięknych i wielkich…

Jarek zawsze chciał mieć najlepsze rzeczy. Teraz przemyślał na czym mu najbardziej zależy i co powinien zrobić. Postanowił zwiększyć swoje zaangażowanie. Wybrał sobie na początek dwie dziedziny. Od jakiegoś czasu czuł pewien niedosyt w relacji ze swoją żoną i z efektów w budowaniu wymarzonej sylwetki.

Najpierw zaczął obserwacje. Przyglądał się swojej lubej i zapisywał spostrzeżenia. Postanowił szukać w niej tych rzeczy, które naprawdę może podziwiać i cenić. Zdecydował, że będzie ją za te rzeczy chwalić. Robił to na początku z pewnym trudem gdyż nie miał takich zwyczajów. Zauważył jednak, że przychodzi mu to coraz łatwiej. Chyba komplementowanie żony działało w dwie strony. Ona rosła w swoim poczuciu wartości a jego cieszyło jak ona rozkwita i chyba jeszcze bardziej stara się przez co jemu było łatwiej ją chwalić.

Potem zaczął jej mówić komplementy na temat jej urody i kiedy tylko była blisko dotykał ją z czułością i całował, tak by to jednak było tylko dla nich wiadome, nie afiszując się z tym przed postronnymi. Zbliżało to ich i coraz częściej znajdowało spełnienie w kontaktach intymnych. Rozkochali się w sobie jak kiedyś ale teraz mieli jednak za sobą już parę wspólnych lat i różnych doświadczeń. Ten miniony czas dawał im mocny fundament.

Choć trenował już kilka lat zaczął się zastanawiać co mógłby robić lepiej. Przeszukał trochę internet i znalazł gdzieś zwierzenia gościa, który twierdził, że kiedy zaczął mniej trenować osiągał większe postępy. Brzmiało to na początku dziwacznie ale tłumaczenie dlaczego jest poprawa było intrygujące.

Czytał wcześniej o tym, że trzeba mięśnie napompować maksymalnie wtedy są efekty a tu facet napisał, że najważniejszy jest właściwy bodziec dla hormonów anabolicznych – wtedy rośniesz.

Okazuje się, że jeśli za długo ćwiczysz to testosteron od pewnego momentu spada. Zatem aby go pobudzić do wzrostu nie można przekroczyć pewnej granicy! Oczywiście dla każdego to oznacza inny czas. Zaczął stosować krótkie treningi ale robił wszystko maksymalnie skoncentrowany.

Po pary tygodniach już wiedział kiedy osiąga ten odpowiedni dla siebie szczyt. Po prostu dokładna obserwacja pokazała mu kiedy „teść” buzuje a kiedy zaczyna raptownie spadać. Zauważył też, że ciężkie ćwiczenia wykonywane jako pierwsze podnoszą efektywność całego treningu. Taki trening dał mu dodatkową korzyść – świetne samopoczucie i zwiększenie sił do realizowania drugiego celu…

To jest pewien przykład synergii. Ale nie to jest najważniejsze. W tym artykule chciałem podzielić się z Tobą moimi spostrzeżeniami i obserwacjami. To o czym się pisze by nie przekraczać 1 godziny intensywnych ćwiczeń ma swoje uzasadnienie w tym co się dzieje w naszym organizmie.

Zachęcam Cię, wypróbuj różnej długości trening przy tej samej intensywności – może się okazać, że dla ciebie będzie to nie 1 godzina a 45 minut albo 75 minut. Chyba rozumiesz do czego cię namawiam – byś nauczył się wyczuwać na ile możesz sobie pozwolić przy zmaganiach z „żelastwem”. Zapewniam cię, warto.

Tags: ,
This entry was posted on poniedziałek, Kwiecień 4th, 2011 at 1:48 pm and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.You can leave a response, or trackback from your own site.

22 komentarzy

Kwiecień 7th, 2011 at 12:48 pm
Filip pisze:

Witam.
U mnie wygląda to tak że całkowity czas jaki poświęcam na trening wynosi od 1,5 do 2 godzin (robię przerwy pomiędzy seriami = 2 minuty). I fakt po godzinie treningu odczuwam osłabienie. Lecz raczej ciężko było by to zmienić gdyż ogranicza mnie czas jaki mogę poświecić w danym dniu na trening. Ale jest to temat warty przemyślenia.
Pozdrawiam i dziękuję za artykuł. 8)

Kwiecień 7th, 2011 at 6:47 pm
Nahor pisze:

Od godziny do 1,5h jest ok , zalezy u mnie od dnia ;p

Kwiecień 7th, 2011 at 7:41 pm
adminleszek pisze:

Nahor, jest dokładnie jak piszesz: każdy dzień jest inny i czas optymalny dla treningu też się nieco zmienia. Ważne jest nauczyć się rozpoznawać stan swojego organizmu. I tak jak pisze Filip o osłabieniu, to właśnie trzeba skończyć nieco wcześniej.

Kwiecień 7th, 2011 at 7:41 pm
jacek pisze:

Serdecznie witam.Nie jestem juz mlody tj.46lat,ale cos w tym jest,mysle o artykule.Kiedy moj trening trwal45-60min.,czulem sie swietnie i mialem power,a.obecnie trening moj sie wydluzyl i nie czuje juz tego ,,kopa,,.Wroce znow do 45min. i sprobuje.Dziekuje za aertykol.
Pozdrawiam

Kwiecień 7th, 2011 at 10:08 pm
MatMaster pisze:

najlepszy czas trenowania miesci sie 45- 60 minut
jak myslicie czy mozna trenowac jedna partie dziennie nie robiac przerwy wtedy by akurat bylo te 45-60 minut zamiast trenowac 2 partie ta mala i duza rzecz jasna i robic 2 dni przerwy??

Kwiecień 8th, 2011 at 7:08 am
ZaB pisze:

35 lat, trening 20-30 minut, zazwyczaj tylko jedno ćwiczenie wielostawowe ze sztangą, od rozgrzewki do maksa z 5 powtórzeniami i koniec, trening 4 do 6 razy w tygodniu.
Czyli często a mało.
Po każdym treningu czuję się jak młody bóg, który przeniósł ciężar równy ziemi :)
Już dawno stwierdziłem, że po 40 minutach tracę chęć do treningu nie tylko obecnego ale i na następne dni :(

Kwiecień 8th, 2011 at 7:11 pm
andrzej pisze:

budujac mase z obciazenim 65-75%trening 50-60minut ma sens ijest wykonalny.Natomiast sila to inna bajka,trening w tym przedziale czasowym jest nie realny, chyba ze trening obejmuje tylko jedna grupe miesni.Sila wymaga zupelnie innych parametrow treningowych niz trening czysto masowy.Musze jednak przyznac ze i na mnie najlepiej dzialaja krotkie treningi

Kwiecień 10th, 2011 at 7:53 am
Waldemar pisze:

46-lat trenowałem kiedyś po 2-h chciałem szybko stać się wielki kończyło się to chronicznym przetrenowaniem stagnacją kontuzją barków łokci ect.Od 7-miesięcy trenuję jedną partię dziennie trening trwa max 1h!To jest to niestety zmarnowałem kupę lat ale jak to mówią lepiej późno niż wcale!Fajny artykuł pozdrawiam.

Kwiecień 17th, 2011 at 1:06 pm
Zbigniewus pisze:

Ja trenuje 1,5h srednio (mam 27 lat). 3xTYDZIEN pon(brzuch,klatka,biceps)-sro(plecy,triceps)-piatek(brzuch,barki,nogi)….. Najwiekszy przyplyw sil odczuwam po martwym ciagu (w szczególności na koncu po 1 max) i przysiadach. Czasami zdarza sie ze nie mam sily wtedy koncze trening lub pomijam przedramiona(poniedzialek lub piatek). Ciezko jest zmiescic wszystkie partie z brzuchem i przedramieniem w 3 dni co powoduje ze czasami trening trwa nawet 2h…….!!!!
pozdrawiam

Październik 25th, 2011 at 6:29 am
Arek pisze:

Nie jestem już może najmłodszym ćiczącym, bo mam 36 lat i dopiero zaczynam swoją przygodę z żelastwem (ćwicze od pół roku). Ćwiczę poniedziałek (klatka, triceps, brzuch), środa (plecy, biceps, przedramiona i jak starcza czasu to brzuch) i piątek (barki, nogi). We wtorek trochę aerobów, żeby sie nie obtłuścić :) Mój normalny trening zamyka się w 1,5 godziny, czasami 1h 45 min i póki co nawet na końcu treningu nie brakuje mi pary. Czasami, żeby zdążyć w 1,5 godziny, brzuch robię w przerwach pomiędzy seriami na klatkę, plecy lub barki. Jako, że mam jeszcze bardzo małe doświadczenie trudno mi się wypowiadać o efektach mojego treningu, ale póki co to wygląda nieźle, bo jak narazie widze efekty wizualne :)

Listopad 2nd, 2011 at 9:21 am
Wojtucha pisze:

Cieżko tak cwiczyc.
teraz cwicze mase 3x w tyg po 2 partie miesni dziennie. Trening wynosi od 1,5h-do 2h. Wczesniej cwiczylem 5 razy w tyg. nie rozumiem jak miałbym to dzisiaj skrócic i pogodzic treningi ?? pozdrawiam

Styczeń 24th, 2012 at 9:17 am
Przemek pisze:

Ćwiczę od kilkunastu lat. Kiedyś trening trwał ok 1.15 – 1.30 . Na początku były bardzo dobre efekty, ale po kilku latach zaczęła się stagnacja. Od kilkunastu miesięcy robię intensywne treningi maksymalnie 50 minut. Skróciłem przerwy między seriami, pozamieniałem ćwiczenia.Każdy trening różni się od poprzedniego . Całkiem inny, lepszy wymiar treningu jak dla mnie na chwilę obecną. Wcześniej również chodziłem raczej przetrenowany, zmęczony, nie wyspany. Na zasadzie prób i błędów obserwowałem siebie. Teraz jest okej. Pozdrawiam!

Marzec 23rd, 2012 at 9:16 am
Slawek pisze:

witam moj trening trwal zazwyczaj okolo 1h bylem szczuply z widocznymi zarysami miesni nie moglem przytyc lecz gdy poznalem tajniki treningu bodybuilding i zaczalem wdrazac lekko zmieniony pod moj tryb zycia ?? trening wydluzyl sie do ponad 2h z rozgrzewka dokladna i 3h zaczalem przybierac na masie obwody miesni staly sie wieksze a wyglad calej muskulatury jest pekaty , wyszly zyly czyli sa ogolne przyjete zasady ale na mnie trening krotki nie dziala strata czasu pozdrawiam

Marzec 23rd, 2012 at 9:21 am
Slawek pisze:

Dodam jeszcze ze cwicze malo ale jak zolw !! czyli powoli , mozolnie lecz dokladnie spinam miesnie bo jak tu urosnac myslac tylko ZROBIC TRENING ABY SIE ZMIESCIC W 1h na randke z dziewczyna isc :) :) nie wiem co to jest przetrenowanie ??

Kwiecień 30th, 2012 at 9:53 pm
Mariusz pisze:

Ja ćwiczę ok.1,5godz. ale po godzinie wyczuwam spadek energii i lekkie osłabienie,wtedy robię mniej powtórzeń i maksymalnie wysycam swoje mięśnie,wtedy dobrze się regeneruje i mam dobre samopoczucie:) lubię dobrze się zmęczyć na treningu:)

Grudzień 9th, 2012 at 8:51 am
Darek pisze:

Witam. Ja z kolei mam odwronie tz.gdy cwicze okolo godziny to dostaje wiekszego kopa nie chce mi sie wychodzic z silowni. Cwicze 6 mieiecy i uwielbiam zakwasy po kazdym trningu,pozdro.

Grudzień 28th, 2012 at 4:53 pm
pikul pisze:

u mnie ok godziny do półtorej wraz z areobami

Styczeń 2nd, 2013 at 9:31 am
waldek pisze:

Mam 53 lata i ciagle się ucze obserwując swój organizm,kiedys trenowałem często i długo a kończyło się to przetrenowaniem które jest gorsze od niedotrenowania bo zabiera ochotę do treningu.Skróciłem radykalnie treningi z 1,5-2godz.do ok.1 godz.zwiększajac intensywność treningu,efekty były zdecydowanie lepsze,jest to sprawa indywidualna,warto wypróbować rózne warianty bo kazdy z nas jest indywidualnością i to co dla jednego jest dobre ,nie koniecznie musi byc dobre dla ciebie.

Luty 3rd, 2013 at 8:55 am
pawel pisze:

mam 22 lata cwicze dopiero miesiac czuje sie bardzo dobrze ale chcialbym zeby mi ktos polecil cos dobrego na mase miesniowa i oczywiscie nie drogiego wiadomo tszeba liczyc sie z budrzetem z gory dzieki

Kwiecień 10th, 2013 at 4:48 pm
Arek pisze:

Mam 24 lata moja przygoda z wolnymi ciężarami trwa od ponad 5 lat z przerwami,przez kontuzje, faktycznie coś jest w tym artykule bo ćwicząc ostro trening siłowy przez około pół roku 5 dni w tygodniu po 1,5<2 godziny zacząłem mieć problemy ze stawami i czułem się osłabiony dodatkowo moje mięśnie popadły w stagnację, siła stanęła w miejscu a moje wyczerpujące treningi skończyły się wywichnięciem barku jeśli ktoś miał coś takiego to dobrze wie że to gorsze niż złamanie. Obecnie stosuję trening mieszany tj tydzień siłowy tydzień masowy w systemie 12-10-8powt niektóre partie takie jak triceps klatka dodatkowa seria 6<8powt.w swoim trenongu masowym stosuję system dokładania ciężaru w każdej serii tak samo jak w siłowym, może nie mam nie wiadomo jakich mięśni ale nie zależy mi na samej masie tylko na masie i sile dla tego nie robię stałych ilośći powtórzeń tym samym ciężarem. zaczołem to stosować na podstawie obserwacji swojego organizmu i taki trening jest dla mnie najlepszy i na tej zasadzie opracowałem swój plan treningowy, najlepiej się czuję ćwicząc nie więcej niż 1 h dziennie 2 dni treningu dzień przerwy itd.

Sierpień 11th, 2013 at 3:39 pm
darek pisze:

mam 36 lat i trenuję z przerwami od 15 roku życia.
ponieważ pracuję na budowie nie zawsze mam czas na pójście na siłownię. jeśli ten czas jest ograniczony staram się ćwiczyć nie dłużej jak godzinę i tylko jedną grupę mięśniową. jeśli mam wolne, urozmaicam trening i robię np. superserie, mieszam ze sobą ćwiczenia, robię 2 lub 3 grupy mięśniowe.
w moim osobistym doświadczeniu zauważyłem, że przy bardzo intensywnym trybie pracy dobre wyniki daje już – zrobienie 2-3 ćwiczeń na jedną grupę mięśniową i to już wystarczy aby pobudzić mięśnie, ale ich nie przetrenować, bo przecież będę ich używał następnego dnia w pracy. poza ty dla wszystkich ciężko pracujących kulturystów polecam glutaminę. jest to naprawdę dobra ochrona dla naszych mięśni i ścięgien. pozdrawiam

Listopad 24th, 2013 at 11:01 am
Tomasz pisze:

Witam wszystkich. Zdecydowanie najlepiej służy mi program cykliczny tzn. cały rok dzielę sobie na 4 cykle. Cykl pierwszy ,,wprowadzenie” ok 3-5 tygodni trening trwa ok 60 min. Drugi cykl to wytrzymałość i tu czas trwania treningu podobnie jak w pierwszym cyklu, ale za to intensywność zdecydowanie większa, ponieważ aby uzyskać wytrzymałość wykonujemy dużą ilość powtórzeń i bardzo małe odpoczynki między seriami. Trzeci/czwarty cykl to masa lub siła, jeszcze w 100% tego nie ustaliłem co lepiej na mnie wpływa tzn jaka kolejność. Opinie zarówno u amatorów jak i zawodowców są podzielone, ja jestem w trakcie obserwacji, myślę że w ciągu 2-3 lat będę wiedział co na pewno mi lepiej służy. Póki co zmieniam i obserwuję. Na 100% wiem że nie mogę ćwiczyć typowo na siłę dłużej niż 5 tygodni bo zaczynają mnie wtedy dręczyć kontuzje :/
Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia i dużo suchej masy oraz siły

Zostaw komentarz