Kulturystyka moim hobby   Listopad 25th, 2010

Czy kształłtna i wyrzeźbiona łapka nie wygląda lepiej niż duża otłuszczonaKulturystyka to dla niektórych pasja, styl życia a dla innych dziwactwo. Ci pierwsi jeśli „praktykują” to wiedzą, że inaczej TO wygląda na zawodach a inaczej na treningach i w codziennym życiu.

Być może jest to nawet jedyny sport, choć niektórzy nie zgadzają się tak nazywać tej aktywności, gdzie zawodnik co innego robi na treningach a co innego na zawodach. Głównym celem tego sportu jest zbudowanie umięśnionej sylwetki, a kryteria oceny zależą od aktualnie panujących trendów, które kształtują wzorce doskonałości. Sędziowie porównują poszczegółne grupy mięśniowe, wyrazistość mięśni, proporcje budowy i harmonię sylwetki.

Na treningach podnosi się ciężary w ten sposób by pobudzić ciało do wzrostu. Wymaga, to wbrew pozorom, mądrych działań nie tylko na sali treningowej ale jeszcze wizji, podporządkowania wielu czynności życiowych, organizacji czasu i determinacji.

 

Kulturystyka na swoim początku stanowiła niejako wsparcie dla innych dyscyplin sportowych, nie była odrębną dyscypliną. Jednak już wtedy dążono do porównań między przedstawicielami różnych dyscyplin i ćwiczenia siłowe powodujące przyrost mięśni były niejako wspólną platformą dla tej rywalizacji.

Pierwsze zawody bardziej dotyczyły sprawności i siły a pierwsi ich uczestnicy wywodzili się z takich sportów jak lekkoatletyka, podnoszenie ciężarów, gimnastyka a nawet balet. Dlatego rywalizowano w konkurencjach siłowych (wyciskanie w leżeniu, wyciskanie stojąc, przysiady), lekkoatletycznych (wieloskoki w dal z miejsca) a ocena sylwetki była tylko jedną z konkurencji. Liczyły się wtedy bardziej proporcje, równomierność rozwoju niż wielkość muskulatury.

This entry was posted on czwartek, Listopad 25th, 2010 at 10:57 am and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.You can leave a response, or trackback from your own site.

Bez komentarzy

Zostaw komentarz